jak zniknąć (prawie) całkowicie: życie poza siecią

Twój dzień zaczyna się o świcie. Po tym wszystkim, leżysz w śpiworze pod gołym niebem wdzięczny, że nie: a) został dźgnięty przez oszusta, b) został zdeptany przez stado zwierząt lub C) nabawił się hipotermii i zamarzł na śmierć. Potem rutyna poranna, polegająca na szukaniu jedzenia z ziemi lub nurkowaniu w poszukiwaniu jadalnych resztek. Jeśli sprawy są dość napięte, a często tak jest, możesz nawet polegać na swoim rezerwie na zbieranie żywności: zniżka na pięć palców. Brzmi zabawnie? Może nie, ale tak wygląda życie niektórych ludzi po tym, jak świadomie przeszli w cyfrową ciemność. Witaj w tym, jak to jest żyć z dala od sieci.

wiem, nad czym musisz się zastanawiać. W jaki sposób dziennikarz kontaktuje się z ludźmi, którzy ze względów politycznych, ekonomicznych lub psychicznych decydują się na życie poza siecią? Krótka odpowiedź na to pytanie jest prosta:ty nie… normalnie. W rzeczywistości tylko dzięki kilku przypadkowym spotkaniom udało mi się wytropić i porozmawiać ze „Steve ’ em” i „Dorothy”, dwojgiem ludzi, którzy żyją poza nowoczesną technologią z powodów innych niż religijne dogmaty. W trosce o ochronę ich tożsamości, to nie są ich prawdziwe nazwiska, ale mimo to zdecydowali się ujawnić i dać nam mały wgląd w ich codzienne życie.

Steve: cyfrowy nomad

rozmazani ludzie chodzący po nowoczesnym wnętrzu

historia Steve ’ a zaczęła się nieco ponad rok temu. Jak mówi, był wtedy osobą z „przyzwoitym wykształceniem i dobrą pracą”, którą przyjęlibyście do swojej społeczności. W głębi serca Steve był jednak znudzony i pomimo prób „tak wielu rzeczy, aby żyć”, nic go nie satysfakcjonowało. Pewnego dnia zdecydował, że nadszedł czas na zmiany: „spakowałem małą torbę i poszedłem gdzieś, gdzie nigdy nie byłem.”
Zanim jednak to zrobił, wysłał e-mail Ask Engadget-cotygodniowy wątek, w którym ludzie zwracali się do naszych czytelników o pomoc-szukając technologii, aby podjąć ” długoterminową wycieczkę kempingową.”Ponieważ zajmowałem się skrzynką z poradami, podzieliłem się jego prośbą ze społecznością, zupełnie nieświadomy tego, co planuje. Wkrótce po tym, jak napisał, Steve podarł Karty kredytowe, anulował dzierżawę mieszkania i stał się cyfrowym nomadem. Nie rozmawialibyśmy już przez prawie cały rok.
z wyjątkiem bardzo nieprzyjemnej pogody, która może zmusić go do szukania schronienia w schronisku, dzień Steve ’ a zaczyna się tak, jak opisano powyżej. Budzi się na zewnątrz i natychmiast rozpoczyna polowanie na jedzenie. Z wypełnionym brzuchem i zabezpieczonymi zapasami Steve wyrusza w podróż po Stanach Zjednoczonych. Robi to głównie pieszo, czasami drogą lub koleją, ale tak naprawdę celem jest jak najdalej od społeczeństwa, jak to tylko możliwe. Dla Steve ’ a życie poza siecią oznacza jedno: przetrwanie na jego umyśle.

sam przyznaje, że Steve jest samotnikiem.aspołeczny wybór stylu życia, który, jak sądzę, musi się w końcu schudnąć. Mimo to Steve nadal podąża swoją wybraną, odłączoną ścieżką. „Zrobiłem zbyt wiele poświęceń, aby żyć w ten sposób, „powiedział mi,” ale to zmieniło mój pogląd na wszystko, w tym znaczenie 'Ofiary.””

„zrobiłem zbyt wiele poświęceń, aby żyć w ten sposób”, powiedział mi, ” ale to zmieniło mój pogląd na wszystko, w tym znaczenie 'poświęcenia.'”

narzucone przez Steve ’ a wygnanie ze współczesnego świata nie jest całkowicie absolutne; ma on jedną linię życia do naszego hiperłącza internetowego: anonimowy adres Gmaila, który sprawdza tylko wtedy, gdy wraca do miejskiego krajobrazu. Oprócz zegarka, Casio F-91W, jedyną technologią, którą trzyma przy sobie, jest Samsung Galaxy S II Plus i bateria 5000 mAh. Ponieważ w smartfonie nie ma rzeczywistej karty SIM, Steve musi polegać na swobodnie dostępnym miejskim WiFi w celu połączenia. Przyznaje, że używa telefonu „do wszystkiego, czego potrzebuję od technologii i Internetu”, w tym do uzyskiwania dostępu do Wikipedii, prowadzenia dziennika, wysyłania e-maili do kilku bliskich kontaktów i oglądania sporadycznych klipów na YouTube. Wydaje się, że nawet tak daleko od sieci, chęć nadążania za przygodami Grumpy Cat i najnowszego teledysku Psy są dość nieodparte.
mniej więcej raz na dwa tygodnie, kiedy jego smartfon i bateria wyczerpały swój ładunek, Steve znajdzie duży sklep z otwartymi gniazdkami, aby schować oba urządzenia do szybkiego ładowania. To dlatego wywiad z nim stał się długim, ciągłym procesem przerywanym okresami ciszy radiowej. Każda wiadomość zajęłaby tygodnie, aby uzyskać odpowiedź — odpowiedzi, które często przerywał w ulotnych chwilach dostępu do Wi-Fi. Zapytałem Steve ’ a, czy martwi się o bycie śledzonym, ale powiedział, że prywatność nie jest problemem, ani nie jest powodem, dla którego podjął ten styl życia. „Dla mnie to nie wybór” „Nie możesz po prostu do niej dołączyć. Jak już mówiłem, tylko w ten sposób mogę poczuć, że żyję.”

Dorota: pustelnik angielski

” Dorota”

Jeśli masz dom, rodzinę i uznanie dla ciepłej wody i telewizji kablowej, to włóczęgi styl życia Steve ’ a prawdopodobnie brzmi jak żywy koszmar. Być może wolałbyś poznać „Dorothy”, byłą zarządcę miasta, która kiedyś zarządzała ogromnymi sumami pieniędzy w londyńskiej dzielnicy finansowej, dopóki stres i presja jej życia nie zaczęły ją pochłaniać. W jej słowach: „życie było głośne i pewnie rzuciłbym się pod rurkę, gdybym został jeszcze minutę.”Tylko dzięki podejściu opartemu na podstawach była w stanie osiągnąć każdy poziom wewnętrznego spokoju.
Dorota mieszka w osobliwym domku na angielskiej wsi. Jej dzień zaczyna się również o świcie, choć śpi we własnym łóżku. Ale pociechy stworzenia kończą się na tym. „Kiedy już się umyję,” powiedziała mi, ” to jest do, gdzie chwytam Jedzenie na dzień.”Brak zasilania oznacza, że nie ma lodówki, zamrażarki ani kuchenki, więc ciepła woda, ciepło i jedzenie muszą pochodzić z pobitej, opalanej drewnem kuchenki AGA, która musi działać przez cały rok. Po powrocie ze sklepu musi posiekać kłody potrzebne do uruchomienia podgrzewacza wody, które podrzuca jej życzliwy farmer, który mieszka w pobliżu.

„życie było hałaśliwe i pewnie rzuciłbym się pod rurkę, gdybym został jeszcze minutę.”

poza chatą Doroty znajduje się skrawek ziemi, który założyła jako własne gospodarstwo rolne. Chociaż nie może utrzymać całego stylu życia z tej fabuły, może przynajmniej uzupełnić swoją dietę świeżo uprawianymi warzywami. Z tyłu kilka jabłoni, które pozostały po poprzednim mieszkańcu, umożliwia jej gotowanie deserów, a nawet eksperymentowanie z domowym cydrem. Ponieważ nie ma kuchenki mikrofalowej ani zamrażarki, wszystkie posiłki Dorothy muszą być codziennie świeżo przygotowywane. To znaczy, że zawsze jest ” porządnym posiłkiem na obiad.”To czasochłonny i żmudny proces, który zajmuje dużą część jej codziennej rutyny.

takie życie nie do końca daje radę Dorotce, nie zostawiając jej innego wyboru niż samodzielne wykonywanie napraw w domu, a nie wzywanie kontrahentów. Z ograniczonym budżetem, nie jest również w stanie wyjść i kupić ubrania, kiedy chce, więc jej wieczory są często spędzane na szyciu dziur lub robieniu nowych ubrań ręcznie. Możesz zapytać, dlaczego ktokolwiek miałby wybrać tak skromną egzystencję, ale dla Doroty był to jedyny sposób, w jaki mogła rozsądnie kontynuować swoje życie.

tryb życia poza siecią zapewnia „rzadkie” chwile przestoju.

w swoim poprzednim życiu Dorota była zaślubiona w sposób, w jaki większość z nas jest beznadziejnie przyklejona do naszych inteligentnych urządzeń. I tylko niechętnie oddała go w dniu, w którym odeszła z pracy na dobre. Teraz jednak nie ma linii telefonicznej, telewizora ani smartfona, aby odwrócić uwagę od jej codziennego życia. „Nie ma przestojów” w związku z tym, powiedziała mi, a pomysł siedzenia przed telewizorem z jedzeniem na wynos jest dla niej marzeniem, którego prawdopodobnie już nigdy nie przeżyje. W rzeczywistości jej jedynym towarzyszem jest radio wind-up na stałe ustawione w BBC Radio 3, służąc jako jej jedyne połączenie ze światem zewnętrznym.

Dorota wydaje się wdzięczna, że nie jest już członkiem naszego połączonego pokolenia. I kiedy wyjaśniłem jej zakres inwigilacji obywateli Internetu — wstrząs wtórny tych wszystkich objawień pryzmatycznych — odpowiedziała w jedyny sposób, w jaki ktoś mógł żyć najlepiej poza siecią: kręcąc oczami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *